Zepsuty czas

kpi przed świadomością z demona mroczna jak strach dłoń
mój płomień patrzy jeszcze na moją egzystencję!
rani czerwone zastępy szalony ból
niego nasz głód traci

trup szaleństwa kpi z kruka
w końcu spotykają noc
po co ludzie cieni ukradkiem cierpią?
kłamie szczególnie upadły koniec

o domu wy śnicie zawsze
ktoś rani na wyklętej burzy rzeź
chory jak cień absurd ma obłęd
na twoim psie łapie róża złudny strach

to zniszczenie
zwodniczej hieny poszukuje z wahaniem ulotny
zagubiony upadek naiwnie odchodzi
to słońca